Jak nauczyłem się angielskiego – moja prawdziwa historia

Jak nauczyłem się angielskiego – moja prawdziwa historia
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Jakie problemy miałem?

Angielskiego uczyłem się w państwowej szkole od czwartej klasy szkoły podstawowej. Nauka w prawie 30 osobowej klasie nie jest dobrym rozwiązaniem. Pamiętam, że do końca okresu podstawówki przyswoiłem wszystkie podstawowe umiejętności, jeżeli chodzi o naukę tego języka. Znałem główne czasy, słówka i mogłem przeprowadzić podstawowe konwersacje.

Następnym etapem edukacji było gimnazjum, a później liceum. Te dwa szczeble edukacji mogę zapisać jako stratne. Nie posunąłem się praktycznie w ogóle w nauce języka angielskiego. Wpływ na to miało kilka czynników. Przede wszystkim większa część zajęć zaczynała się zawsze od powtórki materiału z ubiegłego roku. Na przykład przychodząc do gimnazjum powtarzany był materiał z podstawówki.

Wszystkie czasy, słówka, dodatkowo nauczycielowi też zbytnio nie zależało na tym, by czegoś nauczyć. Byle mieć tylko święty spokój. Dodatkowo zawsze jest taka grupa uczniów, którym w zasadzie nie zależy na nauce angielskiego, a przedmiot ten traktują jako konieczność i totalnie go sobie lekceważą. To w żaden sposób nie pomaga uczniom, którzy chcą się rozwijać. Tacy uczniowie cofają się niejako w rozwoju.

Mają dwa wyjścia – korzystać z płatnych form nauczania pozaszkolnego (co wówczas było poza moim zasięgiem finansowym, a w zasadzie moich rodziców) lub rozpocząć naukę angielskiego na własną rękę. W ogóle uważam, że nauczanie języków obcych w szkołach, to jedna wielka porażka edukacyjna. Nauka języków zmarnowała swój wielki potencjał. Przyczyny tego są różne miedzy innymi takie, że Ministerstwu Edukacji Narodowej chodzi o to, by jak najniższym kosztem próbować „wykształcić” jak największą grupę osób.

Przez takie działania cierpią osoby zdolne i pracowite, zorientowane na rozwój, gdyż są niejako hamowane przez tych, którym na nauczeniu się angielskiego w ogóle nie zależy. Przemęczyłem jakoś ten okres 6 letniego impasu językowego. Czas ten niewątpliwe był czasem straconym, jeżeli chodzi o naukę języków obcych. Szkoła zabijała moją kreatywność, pojawiła się frustracja z powodu braku wyników. Nie czułem praktycznie żadnej zauważalnej różnicy pomiędzy tym, czego nauczyłem się w szkole podstawowej, a tym co umiałem pod koniec liceum.

Co najwyżej poszerzyłem swój zakres słownictwa. Jednak to nie wystarczy, by znać w miarę dobrze język angielski. Chciałem skorzystać z płatnych zajęć pozalekcyjnych, ale gdy usłyszałem o stawkach za takie dodatkowe godziny angielskiego, szybko zrezygnowałem. Po prostu nie było mnie na nie stać.

nauka, angielskiego, wykres, czas, metoda nauki, wyniki badań
Oto moja historia nauki angielskiego na wykresie

Pozostałe artykuły o nauce, szkole oraz edukacji:

about author

admin

related articles

Nasza ankieta:

Czy można znaleźć w Katowicach dobry, sktueczny ale niedrogi coaching?

View Results

Loading ... Loading ...

Archiwa

Zobacz także:

  • Angielski Warszawa

    Chcesz nauczyć się języka obcego? Poprawić swojego skilla? Polecamy język angielski Warszawa. Dlaczego? Ponieważ język angielski jest tym najpopularniejszym i używanym praktycznie na całym świecie. W dodatku szukając pracy, można zauważyć, iż jest wymagany, co najmniej na poziomie B1, a to niestety nie zawsze wystarcza. Coraz więcej krajowych firm współpracuje z tymi zagranicznymi i obcy…

    Read more

Kategorie